Album: KOTY DO ADOPCJI
AGRAFKA 183K
Agrafka została znaleziona na ulicy, w zaawansowanej ciąży... Porzucenie nie złamało jej ducha. To PRZEKOCHANA, przesympatyczna i bardzo proludzka kotka. Jest spragniona kontaktu i cieszy się z każdej chwili spędzonej wśród ludzi. Można ją czesać, głaskać i drapać - sprawia jej to dużo radości. Otwarta i kontaktowa, ale nie namolna. Nie mamy pojęcia jak wcześniej radziła sobie żyjąc pod gołym niebem, bo to typowo domowa kotka. Inne koty niestety wzbudzają w niej ogromny strach, na sam ich widok syczy i chowa się do kryjówki. Z tego powodu bezapelacyjnie szukamy jej domu gdzie będzie jedynym zwierzęciem. Agrafka jest spokojną i stateczną kotką, lubiącą zabawy wędką i ganianie za piłeczką. Nie wybrzydza przy jedzeniu i nie sprawia żadnych kłopotów. Nadaje się do domu z dziećmi.
Agrafka to wymarzona towarzyszka codzienności. To idealna kompanka dla kogoś, kto szuka jedynaczki do kochania i rozpieszczania. Mamy nadzieję, że już niedługo ta wyjątkowa buraska znajdzie nowy, odpowiedzialny dom. Preferujemy dom niewychodzący.
Agrafka została znaleziona na ulicy, w zaawansowanej ciąży... Porzucenie nie złamało jej ducha. To PRZEKOCHANA, przesympatyczna i bardzo proludzka kotka. Jest spragniona kontaktu i cieszy się z każdej chwili spędzonej wśród ludzi. Można ją czesać, głaskać i drapać - sprawia jej to dużo radości. Otwarta i kontaktowa, ale nie namolna. Nie mamy pojęcia jak wcześniej radziła sobie żyjąc pod gołym niebem, bo to typowo domowa kotka. Inne koty niestety wzbudzają w niej ogromny strach, na sam ich widok syczy i chowa się do kryjówki. Z tego powodu bezapelacyjnie szukamy jej domu gdzie będzie jedynym zwierzęciem. Agrafka jest spokojną i stateczną kotką, lubiącą zabawy wędką i ganianie za piłeczką. Nie wybrzydza przy jedzeniu i nie sprawia żadnych kłopotów. Nadaje się do domu z dziećmi.
Agrafka to wymarzona towarzyszka codzienności. To idealna kompanka dla kogoś, kto szuka jedynaczki do kochania i rozpieszczania. Mamy nadzieję, że już niedługo ta wyjątkowa buraska znajdzie nowy, odpowiedzialny dom. Preferujemy dom niewychodzący.
CHRUPCIA 174K
Chrupcia trafiła pod naszą opiekę w marcu 2026r. Wtedy oceniono ją na około 7 lat. Przyczyna jej stanu zdrowia nie jest do końca znana. RTG nie wykazało podstaw do operacji czy leczenia; kręgosłup Chrupci jest i pozostanie krzywy. Nie powoduje to jednak bólu ani dyskomfortu. Jednym zdaniem, Chrupcia to kotka „dla starszej ciotki” - idealna do pogłaskania, do pogadania, ale zawsze na jej zasadach. Ma charakterek. Nie używa siły, by postawić na swoim, jednak gdy ma dość kontaktu lub jakiś kot jej nie odpowiada, syczy i wycofuje się. Najlepiej odnalazłaby się jako rozpieszczana jedynaczka, ale mogłaby zamieszkać także z jednym lub dwoma spokojnymi kotami. Chrupcia uwielbia głaskanie - mruczy, łasi się i chętnie szuka kontaktu z ręką opiekuna. Jeszcze bardziej cieszy się na widok człowieka z puszką w ręku. ;) Zabawki jej nie interesują, ale poduszeczki z walerianą lub kocimiętką potrafią wywołać u niej prawdziwe szaleństwo. Chrupcia jest kotem bardzo czystym, spokojnym i grzecznym (wręcz leniwym).
Chrupcia trafiła pod naszą opiekę w marcu 2026r. Wtedy oceniono ją na około 7 lat. Przyczyna jej stanu zdrowia nie jest do końca znana. RTG nie wykazało podstaw do operacji czy leczenia; kręgosłup Chrupci jest i pozostanie krzywy. Nie powoduje to jednak bólu ani dyskomfortu. Jednym zdaniem, Chrupcia to kotka „dla starszej ciotki” - idealna do pogłaskania, do pogadania, ale zawsze na jej zasadach. Ma charakterek. Nie używa siły, by postawić na swoim, jednak gdy ma dość kontaktu lub jakiś kot jej nie odpowiada, syczy i wycofuje się. Najlepiej odnalazłaby się jako rozpieszczana jedynaczka, ale mogłaby zamieszkać także z jednym lub dwoma spokojnymi kotami. Chrupcia uwielbia głaskanie - mruczy, łasi się i chętnie szuka kontaktu z ręką opiekuna. Jeszcze bardziej cieszy się na widok człowieka z puszką w ręku. ;) Zabawki jej nie interesują, ale poduszeczki z walerianą lub kocimiętką potrafią wywołać u niej prawdziwe szaleństwo. Chrupcia jest kotem bardzo czystym, spokojnym i grzecznym (wręcz leniwym).
HULTAJ 188K
Hultaj trafił pod naszą opiekę w maju 2026r. i został wówczas oceniony na ok. 6 lat. Przez kilka godzin leżał pod krzakiem, nie reagował na żadne bodźce, był wyczerpany i odwodniony. Po kilku dniach spędzonych w klinice jego stan poprawił się na tyle, że zagościł w schroniskowej kociarni. To kocurek o okrągłym pyszczku, uroczej plamce na nosku i hipnotyzujących żółtych oczach. Jest bardzo łagodny, sympatyczny, póki co wydaje się także uległy - nawet względem innych kotów. Jest trochę nieśmiały w stosunku do obcych osób. Całe szczęście ma spory apetyt i tutaj smaczki działają cuda. :) Bardzo chętnie inicjuje kontakt ze znajomymi, miauczy aby zwrócić na siebie uwagę, łasi się o nogi i chodzi za człowiekiem jak cień. Uwielbia siedzieć na parapecie i obserwować co dzieje się na zewnątrz, jednocześnie nie wykazuje chęci do ucieczek na dwór. Choć zapewne wcześniej nie był domowym pupilem, w schronisku bardzo spodobały mu się “domowe” warunki. :) Hultaj nie czuje się w pełni komfortowo gdy bierzemy go na ręce, ale nie protestuje. Względem innych kotów zdaje się być ugodowy i uległy. Wypuszczamy go razem z kotkami (samicami) i to one ustawiają Hultaja do pionu a nie na odwrót. Hultaj załatwia się do kuwety, nie wybrzydza przy misce, zna drapak, bardzo chętnie zasypia w budkach.
Hultaj trafił pod naszą opiekę w maju 2026r. i został wówczas oceniony na ok. 6 lat. Przez kilka godzin leżał pod krzakiem, nie reagował na żadne bodźce, był wyczerpany i odwodniony. Po kilku dniach spędzonych w klinice jego stan poprawił się na tyle, że zagościł w schroniskowej kociarni. To kocurek o okrągłym pyszczku, uroczej plamce na nosku i hipnotyzujących żółtych oczach. Jest bardzo łagodny, sympatyczny, póki co wydaje się także uległy - nawet względem innych kotów. Jest trochę nieśmiały w stosunku do obcych osób. Całe szczęście ma spory apetyt i tutaj smaczki działają cuda. :) Bardzo chętnie inicjuje kontakt ze znajomymi, miauczy aby zwrócić na siebie uwagę, łasi się o nogi i chodzi za człowiekiem jak cień. Uwielbia siedzieć na parapecie i obserwować co dzieje się na zewnątrz, jednocześnie nie wykazuje chęci do ucieczek na dwór. Choć zapewne wcześniej nie był domowym pupilem, w schronisku bardzo spodobały mu się “domowe” warunki. :) Hultaj nie czuje się w pełni komfortowo gdy bierzemy go na ręce, ale nie protestuje. Względem innych kotów zdaje się być ugodowy i uległy. Wypuszczamy go razem z kotkami (samicami) i to one ustawiają Hultaja do pionu a nie na odwrót. Hultaj załatwia się do kuwety, nie wybrzydza przy misce, zna drapak, bardzo chętnie zasypia w budkach.
KAPRAL 145K
Kapral trafił do schroniska w 11/25r. i został wtedy oceniony na ok. rok. Błąkał się po terenie jednostki wojskowej. To spokojny, zrównoważony kot, który nie szuka ciągłej uwagi ani nie narzuca się opiekunowi. Lubi mieć swoją przestrzeń i czas spędzany w samotności. Kapral nie jest typem kota, który zakochuje się w człowieku od pierwszego wejrzenia i domaga się pieszczot przez cały dzień. Akceptuje kotki, za kocurami raczej nie przepada. Nie jest konfliktowy, ale też nie pozwoli sobie na zbyt nachalne zaczepki. Jest czysty, korzysta z kuwety i dobrze odnajduje się w domowych warunkach. Nie niszczy, nie broi, nie sprawia problemów wychowawczych. To kot, który świetnie nadaje się do życia w domu niewychodzącym, gdzie będzie miał zapewnione bezpieczeństwo i własny kąt. Choć nie jest typem kota, który stale szuka kontaktu, potrafi odwdzięczyć się za troskę i cierpliwość - jego zaufanie zdobywa się powoli, ale gdy już się otworzy, więź z nim jest naprawdę wyjątkowa. Jeśli marzysz o kocim przyjacielu, który nie jest nachalny, ale potrafi być wiernym towarzyszem, Kapral czeka właśnie na Ciebie.
Kapral trafił do schroniska w 11/25r. i został wtedy oceniony na ok. rok. Błąkał się po terenie jednostki wojskowej. To spokojny, zrównoważony kot, który nie szuka ciągłej uwagi ani nie narzuca się opiekunowi. Lubi mieć swoją przestrzeń i czas spędzany w samotności. Kapral nie jest typem kota, który zakochuje się w człowieku od pierwszego wejrzenia i domaga się pieszczot przez cały dzień. Akceptuje kotki, za kocurami raczej nie przepada. Nie jest konfliktowy, ale też nie pozwoli sobie na zbyt nachalne zaczepki. Jest czysty, korzysta z kuwety i dobrze odnajduje się w domowych warunkach. Nie niszczy, nie broi, nie sprawia problemów wychowawczych. To kot, który świetnie nadaje się do życia w domu niewychodzącym, gdzie będzie miał zapewnione bezpieczeństwo i własny kąt. Choć nie jest typem kota, który stale szuka kontaktu, potrafi odwdzięczyć się za troskę i cierpliwość - jego zaufanie zdobywa się powoli, ale gdy już się otworzy, więź z nim jest naprawdę wyjątkowa. Jeśli marzysz o kocim przyjacielu, który nie jest nachalny, ale potrafi być wiernym towarzyszem, Kapral czeka właśnie na Ciebie.
KIKI 16K
Kiki to prawdziwa bida, której życie nie szczędziło. Trafiła do schroniska w kwietniu 2024r., wcześniej kilka miesięcy żyła pod okoliczną firmą. Była skrajnie zaniedbana, sparaliżowana strachem i ciężarna. Długo pozostawała niedotykalska, lecz dziś jest zupełnie “odmienioną” kotką. Sama podchodzi - wręcz podbiega - do głaskania. Czasem pieszczoty są dla niej ważniejsze niż jedzenie, a w przypadku Kiki to bardzo odważne stwierdzenie. ;) Kręci się między nogami, barankuje, łasi się i głośno mruczy. Okazała się naprawdę sporą pieszczochą. Wciąż unika obcych, ale przy spokojnym podejściu każdy będzie w stanie ją do siebie przekonać. Kiki bardzo pozytywnie reaguje na inne koty. Załatwia się do kuwety, nie niszczy, nie broi. Używa drapaka, bardzo lubi wysokie domki. Jeśli Kiki miałaby możliwość samodzielnego wychodzenia na dwór to najprawdopodobniej nie wróciłaby do domu, dlatego musi być kotem niewychodzącym.
Kiki to prawdziwa bida, której życie nie szczędziło. Trafiła do schroniska w kwietniu 2024r., wcześniej kilka miesięcy żyła pod okoliczną firmą. Była skrajnie zaniedbana, sparaliżowana strachem i ciężarna. Długo pozostawała niedotykalska, lecz dziś jest zupełnie “odmienioną” kotką. Sama podchodzi - wręcz podbiega - do głaskania. Czasem pieszczoty są dla niej ważniejsze niż jedzenie, a w przypadku Kiki to bardzo odważne stwierdzenie. ;) Kręci się między nogami, barankuje, łasi się i głośno mruczy. Okazała się naprawdę sporą pieszczochą. Wciąż unika obcych, ale przy spokojnym podejściu każdy będzie w stanie ją do siebie przekonać. Kiki bardzo pozytywnie reaguje na inne koty. Załatwia się do kuwety, nie niszczy, nie broi. Używa drapaka, bardzo lubi wysokie domki. Jeśli Kiki miałaby możliwość samodzielnego wychodzenia na dwór to najprawdopodobniej nie wróciłaby do domu, dlatego musi być kotem niewychodzącym.
KIRAN 173K
Kiran ma ok. 2 lata i został nam przywieziony z jednej z okolicznych wsi. Błąkał się w miejscu, które znane jest z porzucania niechcianych zwierząt… Został tymczasowo zabezpieczony, ale w domu było 6 innych kotów, z którymi nasz bury kawaler nie znalazł wspólnego języka, więc trafił do nas. Jego niechęć do męskich przedstawicieli własnego gatunku zauważyliśmy również podczas jego schroniskowego pobytu. Kotki (samice) darzy sporą sympatią, a mimo to jest dżentelmenem i trzyma dystans. Człowieka kocha - aż nadto. Chodzi między nogami, wspina się po półkach byleby skrócić dystans między nim a opiekunem, miauczy żeby zwrócić na siebie uwagę i wchodzi na kolana mrucząc przy tym tak, że słychać go w pomieszczeniu obok. Uwielbia być przytulany. Sam wskakuje na ręce i wtula się w objęcia. Nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do ludzi. Jest całkowicie łagodny i robi wszystko, aby znaleźć się w centrum uwagi - właśnie dlatego podejrzewamy, że odnajdzie się w domu z dziećmi. Załatwia się do kuwety, nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie - wręcz odwrotnie. Nie niszczy, nie broi. Poleca się do adopcji. :)
Kiran ma ok. 2 lata i został nam przywieziony z jednej z okolicznych wsi. Błąkał się w miejscu, które znane jest z porzucania niechcianych zwierząt… Został tymczasowo zabezpieczony, ale w domu było 6 innych kotów, z którymi nasz bury kawaler nie znalazł wspólnego języka, więc trafił do nas. Jego niechęć do męskich przedstawicieli własnego gatunku zauważyliśmy również podczas jego schroniskowego pobytu. Kotki (samice) darzy sporą sympatią, a mimo to jest dżentelmenem i trzyma dystans. Człowieka kocha - aż nadto. Chodzi między nogami, wspina się po półkach byleby skrócić dystans między nim a opiekunem, miauczy żeby zwrócić na siebie uwagę i wchodzi na kolana mrucząc przy tym tak, że słychać go w pomieszczeniu obok. Uwielbia być przytulany. Sam wskakuje na ręce i wtula się w objęcia. Nie wykazuje żadnej agresji w stosunku do ludzi. Jest całkowicie łagodny i robi wszystko, aby znaleźć się w centrum uwagi - właśnie dlatego podejrzewamy, że odnajdzie się w domu z dziećmi. Załatwia się do kuwety, nie jest wybredny jeśli chodzi o jedzenie - wręcz odwrotnie. Nie niszczy, nie broi. Poleca się do adopcji. :)
WANDA 158K
Przesympatyczna koteczka szuka kochającego domu! Wanda to ok. 3/4-letnia kotka. Mimo młodego wieku sporo w życiu przeszła. Przed przybyciem do schroniska była bezdomna i widać po niej, że życie nigdy jej nie oszczędzało. Urodziła się i żyła na działkach, gdzie co prawda miała karmicielkę, ale wciąż była “niczyja”. Była przeziębiona i wystraszona... Wandzia jest kontaktową i miłą kotką, dla której najważniejszą częścią dnia jest kontakt z opiekunami. Ma ogromny apetyt, a nawet jedzenie nie jest dla niej tak ważne jak głaskanie! Uwielbia się przytulać, ociera się o nogi, barankuje i opiera się na człowieku. Jest gadatliwa i lubi gdy się do niej mówi. ;) Coraz chętniej bawi się pluszowymi piłkami. Jest nieśmiała, lecz ciekawska. Póki co możemy określić ją mianem spokojnej, dosyć leniwej kotki. Jest uległa i ugodowa względem innych kotów, nikomu nie wadzi i większość czasu spędza w swojej budce. Nie niszczy ani nie broi. Potrafi kuwetkować, grzecznie śpi w swoim legowisku i wie do czego służy drapak. Nie jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie. To wymarzona kotka do życia w domu lub mieszkaniu. Stworzona do kochania oraz rozpieszczania!
Przesympatyczna koteczka szuka kochającego domu! Wanda to ok. 3/4-letnia kotka. Mimo młodego wieku sporo w życiu przeszła. Przed przybyciem do schroniska była bezdomna i widać po niej, że życie nigdy jej nie oszczędzało. Urodziła się i żyła na działkach, gdzie co prawda miała karmicielkę, ale wciąż była “niczyja”. Była przeziębiona i wystraszona... Wandzia jest kontaktową i miłą kotką, dla której najważniejszą częścią dnia jest kontakt z opiekunami. Ma ogromny apetyt, a nawet jedzenie nie jest dla niej tak ważne jak głaskanie! Uwielbia się przytulać, ociera się o nogi, barankuje i opiera się na człowieku. Jest gadatliwa i lubi gdy się do niej mówi. ;) Coraz chętniej bawi się pluszowymi piłkami. Jest nieśmiała, lecz ciekawska. Póki co możemy określić ją mianem spokojnej, dosyć leniwej kotki. Jest uległa i ugodowa względem innych kotów, nikomu nie wadzi i większość czasu spędza w swojej budce. Nie niszczy ani nie broi. Potrafi kuwetkować, grzecznie śpi w swoim legowisku i wie do czego służy drapak. Nie jest wybredna jeśli chodzi o jedzenie. To wymarzona kotka do życia w domu lub mieszkaniu. Stworzona do kochania oraz rozpieszczania!